Sunday, December 7, 2008
To co Moskwa nie zdążyła, Rzad Tuska, Platforma i Bruksela dokończy.
Wodowanie w szczecińskiej stoczni
Stocznia spojrzenie... The Shipyard - a look from inside.
Co dalej ze stoczniami?
Andrzej Jaworski (2008-11-07)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Zobacz również inne publikacje związane z tym tematem:
AUDYCJE:
Co dalej ze stoczniami? - [2008-11-07]Andrzej Jaworski
Rząd Tuska zniszczył stocznie - [2008-11-04]inż. Zbigniew Wysocki - Prezes Towarzystwa Morskiego - Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego
Symboliczna debata na temat polskich stoczni - [2008-10-22]pos. dr Urszula Krupa
Co dalej z polskimi stoczniami? - [2008-10-03]Andrzej Jaworski
Co dalej z polskim przemysłem stoczniowym? - [2008-10-02]Karol Guzikiewicz
Jaka decyzja w sprawie stoczni? - [2008-10-01]Andrzej Jaworski
Walka o przetrwanie polskiego przemysłu stoczniowego - [2008-09-19]Andrzej Jaworski - prezes fundacji Stocznia Gdańska, Roman Gałęzewski - przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej
Wiec pod bramą Stoczni Gdańskiej - [2008-09-10]Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej
Ważą się losy polskich stoczni - [2008-09-09]pos. Jacek Kurski
Sytuacja w Stoczni Gdańskiej - [2008-09-08]Karol Guzikiewicz - wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" w Stoczni Gdańskiej
Aktualna sytuacja przemysłu stoczniowego - [2008-09-06]pos. Anna Sobecka, Andrzej Jaworski - były prezes Stoczni Gdańskiej, Roman Gałęzewski - przewodniczący KZ NSZZ,,Solidarność" w Stoczni Gdańskiej
Sejmowa debata nad sytuacją przemysłu stoczniowego - [2008-09-06]kpt. Zbigniew Sulatycki
Sytuacja przemysłu stoczniowego - [2008-09-04]Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej
Jaka przyszłość przemysłu stoczniowego w Polsce? - [2008-08-22]Ryszard Kwidzyński oraz Grzegorz Huszcz - b. wiceprezesi Stoczni Szczecińskiej, Lech Wydrzyński i Jerzy Corda - akcjonariusze Stoczni Szczecińskiej, Andrzej Jaworski - b. prezes Stoczni Gdańskiej, Prezes Fundacji Stocznia Gdańska, Brunon Baranowski - czło
Polski przemysł stoczniowy - [2008-07-11]Rozmowy niedokończone po 24
Stocznie skazane na upadłość - [2008-07-11]Karol Guzikiewicz - v-ce przew. "Sol." Stoczni Gdańskiej
Jaka przyszłość dla polskich stoczni - [2008-07-10]Karol Guzikiewicz - wiceprezes "S" Stoczni Gdańskiej
Sytuacja w stoczniach - [2008-07-09]prez. Andrzej Jaworski
Czy uda się uratować Stocznię Gdańską? - [2008-07-02]Andrzej Jaworski - b. Prezes Stoczni Gdańskiej
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej cz.II - [2008-06-26]Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Enigmatyczny program zatopienia Stoczni Gdańskiej i sprzedaży Polskiej Żeglugi Morskiej - [2008-06-26]Andrzej Jaworski - b.prezes Stoczni Gdańskiej, prezes Fundacji Stocznia Gdańska; Brunon Baranowski - przew. Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność; Mieczysław Folta - kpt. Żeglugi Wielkiej, przew. Rady Pracowniczej PŻM; Paweł Kowalski - przew. Komisji
Protesty stoczniowców - [2008-06-20]
KE kwestionuje ratunek Stoczni Gdańskiej - [2008-06-14]Roman Gałęzowski sekret. rady nadzorczej. Stoczni Gd,
Gdzie się podziały ... pieniądze stoczni? - [2008-06-10]Roman Gałęzowski Przew. Solidarności Stoczni Gdańsk
Pomoc dla stoczni nielegalna? - [2008-06-07]Andrzej Jaworski - Były prezes Stoczni Gdańskiej
ARTYKUŁY:
Czy ktoś kupi stocznie w całości - [2008-11-07]
Koniec stoczni? - [2008-11-05]
Stoczniowcy czekają na programy bez zwolnień - [2008-10-09]
Chodzi o stocznie czy notowania rządu? - [2008-10-08]
Oczekujemy zaangażowania premiera i prezydenta - [2008-10-04]
Dajmy czas stoczniom - [2008-10-03]
Jeszcze można powalczyć o stocznie - [2008-10-02]
Trudne rozmowy - [2008-09-23]
Wiec w obronie stoczni - [2008-09-10]
Plan był prosty: rozdzielić się i próbować gospodarzyć - [2008-09-06]
Topienie stoczni - [2008-09-06]
Platforma wywiesza białą flagę nad stoczniami - [2008-09-05]
Rząd wygenerował zagrożenie dla stoczni - [2008-08-29]
Stoczniowcy zdeterminowani - [2008-08-28]
Jedna albo wcale? - [2008-08-22]
Donbas negocjuje na wyłączność - [2008-08-14]
Prywatyzacja z prokuraturą w tle - [2008-08-05]
Gospodarka morska marnuje szansę na rozwój - [2008-07-30]
Żeby tylko nie rozgniewać Brukseli - [2008-07-24]
To nie jest sprawa Brukseli - [2008-07-23]
Więcej odroczeń nie będzie - [2008-07-17]
Kurs na PŻM - [2008-07-17]
Czas dla stoczni - [2008-07-16]
Tajny plan prezydentów - [2008-07-15]
Poniesiemy karę za pieniądze, których nigdy nie widzieliśmy - [2008-07-12]
Cała wstecz w stoczniach - [2008-07-12]
Stocznie z góry skazane na upadłość - [2008-07-11]
Dwie stocznie... trzy plany? - [2008-06-28]
Stocznie razem czy osobno? - [2008-06-27]
Tragedia przemysłu okrętowego - [2008-06-24]
Grad, oddaj nasze 700 milionów - [2008-06-21]
Ktoś chce zrobić ze stoczni kozła ofiarnego - [2008-06-10]
Stocznie zagrożone - [2008-05-30]
Naomi Klein en Argentina 25/04/08- Cap 1
Naomi Klein en Argentina 25/04/08- Cap 2
Tuesday, December 2, 2008
Iran, Poland seek to expand economic ties
Tehran Times Economic Desk
TEHRAN – Iranian Industries and Mines Minister Ali Akbar Mehrabian and Polish Minister of Economy Waldemar Pawlak agreed to restart the two countries’ joint commission in order to expand their economic cooperation, in a meeting on Saturday in Warsaw.
Mehrabian is in Poland to attend the United Nations Climate Change Conference in Poznan. The conference will kick off on December 1 and will run until the 12th, IRINN reported.
The Poznan meeting, which is expected to draw around eight thousand participants, will both advance international cooperation on a future climate change regime and ensure progress on key issues.
The two-week meeting is the halfway mark in the negotiations on an ambitious and effective international climate change deal to be clinched in Copenhagen in 2009. It also provides the opportunity to draw together the advances made in 2008 and move from discussion to negotiation mode in 2009.
Last year’s conference, hosted by the government of Indonesia, brought together more than 10,000 participants, including representatives of over 180 countries together with observers from intergovernmental and nongovernmental organizations and the media.
Turning to the global economic crisis, Mehrabian said, “Iran’s independent economy could maintain its growth and now it is among the safest regional states to develop economic cooperation with European countries.”
“Europe’s new approach toward Iran could help its tense states hit by the U.S. financial crisis,” he stated.
Pawlak, who is also deputy prime minister, noted that Poland is determined to develop relations with independent countries like Iran in the economic and industrial spheres.
He expressed hope that Tehran-Warsaw cooperation would “save Poland’s economy from the global financial crisis.”
The Polish minister also announced that an economic and industrial delegation will visit Iran soon.
The potential for cooperation in the fields of shipbuilding, railway networks, car manufacturing, and tourism were discussed during the meeting
Saturday, November 29, 2008
Dla duszy i ciala Polonez - Poland Pan Tadeusz video must see
Friday, November 28, 2008
Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do Ministra Środowiska Macieja Nowickiego w sprawie inwestycji geotermalnej w Toruniu, na kt

Oświadczenie senatorów Prawa i Sprawiedliwości skierowane do Ministra Środowiska Macieja Nowickiego w sprawie inwestycji geotermalnej w Toruniu, na którą Zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska odebrał pieniądze Fundacji "Lux Veritatis"
(2008-11-10)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Warszawa, 7 listopada 2008 r. Panie Ministrze, z satysfakcją donosimy Panu, że toruńska geotermia jest bliska sukcesu, że ta inwestycja powiodła się, mimo iż Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zerwał umowę z Fundacją "Lux Veritatis" na jej budowę. Jeśli zważyć ponadto, że minister spraw wewnętrznych i administracji nie zgodził się na ogłoszenie zbiórki publicznej na ten cel, naszym zdaniem rząd zachował się tak, jak w PRL-u: gdy Polacy odkryli jakieś złoża bogactw naturalnych, takie miejsce zabetonowywano, a badaczom zabraniano o tym mówić. Panie Ministrze, jak się Pan teraz czuje, kiedy Fundacja "Lux Veritatis" dotarła do źródeł geotermalnych w Toruniu, a Pan, jako zwierzchnik Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, wypowiedział zawartą wcześniej umowę z Fundacją, dotyczącą tej inwestycji geotermalnej? Już wiadomo, że woda z toruńskiej geotermii będzie wystarczająco gorąca, by można ją było wykorzystać do ogrzewania pomieszczeń, do produkcji prądu, oraz wystarczająco czysta, aby wykorzystać ją do balneologii oraz napełnienia wodą basenów. Panie Ministrze, kto lepiej dba o bezpieczeństwo energetyczne kraju, Pańskie ministerstwo czy prywatna Fundacja "Lux Veritatis", która zdecydowała się na ryzykowne zainwestowanie własnych ogromnych środków na odwierty w poszukiwaniu wód geotermalnych w Toruniu? Czy to nie Pan powinien uczynić wszystko, aby rozwijać energię geotermalną w Polsce, ponieważ jest to doskonałe uzupełnienie zasobów energetycznych kraju i może w przyszłości pozytywnie wpłynąć na zwiększenie naszego bezpieczeństwa energetycznego. Tymczasem działania rządu wobec tej inwestycji - po pierwsze - wstrzymują rozwój geotermii w Polsce, a po drugie - mogą przyczynić się do tego, że Polska nie wykorzysta środków unijnych zarezerwowanych na ten cel. Panie Ministrze, czy Pan wie, że władze niemieckie dają miliony euro każdemu, kto podejmuje się inwestycji geotermalnej. Dopłacają nawet do kolektorów i baterii słonecznych, by zwiększyć produkcję czystej energii i zmniejszyć uzależnienie od importu. A my już za kilka lat będziemy płacić kary za to, że nie spełnimy limitów udziału energii odnawialnej w ogólnym bilansie energetycznym. W sytuacji gdy u naszych zachodnich, a także południowych sąsiadów rozpoczął się boom na rozwój energetyki geotermalnej, Polska znowu pozostaje w tyle, choć ma jedne z największych złóż w Europie. Cóż, jeżeli pionierskie projekty spotykają się z takim pełnym niechęci przyjęciem, trudno się dziwić niskiemu stanowi wykorzystania geotermii w naszym kraju. Na szczęście determinacja Fundacji "Lux Veritatis", a przede wszystkim obywatelska i patriotyczna postawa ojca dyrektora Radia Maryja Tadeusza Rydzyka sprawiła, że to cenne przedsięwzięcie dla Polski zostało uwieńczone sukcesem. Jako senatorowie Prawa i Sprawiedliwości dziękujemy mu za to. Panie Ministrze, z uwagi na to, że postanowienia umowy z Fundacją "Lux Veritatis" w naszej ocenie zostały rażąco naruszone przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, mamy pytania: - Czy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska liczy się z możliwością wystąpienia z powództwem odszkodowawczym przez Fundację za straty spowodowane niewykonaniem umowy przez ten fundusz? Czy posiada w budżecie środki przeznaczone na wypłaty, bądź co bądź, odszkodowań? - Ile umów dotacji na odnawialne źródła energii zawarto w I kwartale 2008 r.? - Jakie są planowane środki finansowe przeznaczone na odnawialne źródła energii na rok 2008? - Ile wniosków wpłynęło w okresie ostatniego półrocza na dotacje na odnawialne źródła energii i na jakim etapie procedowania się znajdują? - Jak wygląda bilans wykorzystania funduszy na odnawialne źródła energii? - Jak wyglądają możliwości wypełnienia przez Polskę obligacji nałożonej przez Unię Europejską na ustaloną 20-procentową wartość pozyskiwania energii z odnawialnych źródeł? Uprzejmie prosimy o udzielenie jasnych, jednoznacznych odpowiedzi na powyższe zapytania. Z poważaniem Ryszard Bender Witold Idczak Kazimierz Jaworski Piotr Kaleta Maciej Klima Waldemar Kraska Norbert Krajczy Zdzisław Pupa Krzysztof Majkowski Czesław Ryszka Wojciech Skurkiewicz Grzegorz Wojciechowski Stanisław Zając
Lech Alex Bajan
Polish American
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
sms/cell T-mobile: 703-485-6619
EMAIL: ।com">polonia@raqport।com
Słynny geolog nafty i gazu z dorobkiem mnóstwa publikacji nagle zmienił kierunek swoich zainteresowań. Dostrzegł, że Polska zrządzeniem opatrzności lub, jak kto woli niesłychanego szczęścia i zbiegu okoliczności leży w 80% na niesłychanie bogatych zasobach wód geotermalnych mogących stanowić niewyczerpane źródła energii. Wieloletnim dziełem życia było dokonanie pionierskiej oceny zasobu energii geotermalnej w Polsce dającej oszałamiające i niepodważalne wyniki. Mało tego. Prof. Sokołowski opracował metodykę wykorzystywanie tej energii oraz zaprojektował i wybudował pierwszy w Polsce doświadczalny zakład geotermalny w Bańskiej-Białym Dunajcu. Są gotowe projekty takich zakładów dla Warszawy i Szczecina.
Niestety, patriotyczna wizja energetycznego uniezależnienia się Polski przypominająca szklane domy Żeromskiego nie była miła dla energetycznego lobby i stwarzała zagrożenie dla różnych Stoenów i Enionów. Zwłaszcza, że nie była to już czysta teoria, a naukowo udokumentowane złoża i opracowane, przemysłowe metody ich wykorzystania. Wielki patriota Julian Sokołowski swoje poglądy mógł wygłaszać jedynie na antenie Radia Maryja i czynił to przez długie lata. I tak redemptorystom przybył kolejny wielki wróg-lobby energetyczne z dziwnymi spółkami muzyków, i pośrednikami w handlu ropą i gazem, których miliardy kręcą mediami i politykami.
Atak wrogów uniezależnienia się Polski na Tadeusza Rydzyka nie jest przypadkowy. Wykonanie dwóch odwiertów w Toruniu i wykorzystanie ich energii stałoby się namacalnym dowodem na słuszność wybitnego polskiego geologa.
Po cofnięciu dotacji w wysokości 26 milionów złotych rząd Tuska szuka sposobu na zablokowanie publicznej zbiórki pieniędzy. Mimo wszystko odwierty rozpoczęły się w ostatnia sobotę.
Wydobywana gorąca woda po oddaniu swojej energii wraca drugim otworem z powrotem głąb ziemi, gdzie ponownie podgrzewa się do temperatury około 90 C. I tak w kółko, bez dymu, gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń środowiska.
Atak na geotermię można przeprowadzić jedynie atakując ojca Rydzyka i Radio Maryja.
Dorobek profesora Sokołowskiego, jego osiągnięcia i podane na tacy złoża i metody ich wykorzystania nie pozwalają zrobić z niego oszołoma.
Jako ciekawostkę podam, że z takich dwóch otworów można uzyskać 20 MW energii.
Biorąc pod uwagę gotowe plany wykonane przez profesora dla ponad 400 polskich gmin i kilku większych miast daje to 10 000 MW. Dla przykładu elektrownia w Bełchatowie zapewnia 20% zapotrzebowania na energię elektryczną i wytwarza 4440 MW.
Co prawda energia geotermalna w większości ma służyć ogrzewaniu, ale biorąc pod uwagę, że możliwość jej wykorzystania występuję w prawie 2000 gmin to okazuje się, że jakimś niewyjaśnionym cudem obecne granice Polski czynią ją geotermalnym i niewykorzystanym eldorado. Lobby paliwowe będzie zwalczać toruńskie odwierty do upadłego. To gwarantuje dalsze istnienie wielu fortun i politycznych wieloletnich karier.
Dlatego wszystkim bezkrytycznym klakierom medialnych nagonek na RM proponuję chwilę refleksji
Jako Polak i patryjota z washington DC
Prosze o pisanie list krytyki do przedstawicieli i samego Premiera Tuska oraz ministra ochrony srodowiska
Polsce potrzebna jest Geotermia naszego kraju energia!
Podaje kontakty:
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
tel.: 022 6946000
faks: 022 6252637
Dziennik Podawczy
00-582 Warszawa, Al. J.Ch. Szucha 14
(w godz. 815 - 1615)
Centrum Informacyjne Rządu
tel.: 022 6947528; 6946983
faks: 022 8403810
Akredytacje dziennikarskie przyjmuje sekretariat CIR
tel.: 022 6946102, 6946106, 6947072
faks: 022 6284821, 6252872
Kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej
e-mail: cirinfo@kprm.gov.pl
przeznaczony do przesyłania pytań od dziennikarzy mediów ogólnopolskich
e-mail: cirmedia@kprm.gov.pl
przeznaczony do przesyłania pytań od dziennikarzy mediów regionalnych i lokalnych
e-mail: infolex@kprm.gov.pl
przeznaczony do przesyłania pytań dotyczących projektów aktów prawnych
e-mail: infoobywatel@kprm.gov.pl
przeznaczony do przesyłania wszelkich pytań, sugestii i propozycji od obywateli
Ministerstwo Środowiska
ul. Wawelska 52/54
00-922 Warszawa
Uwaga: wejście do gmachu Ministerstwa znajduje się przy ulicy Reja.
Telefon centrali Ministerstwa Środowiska: (0 22) 57-92-900
Godziny urzędowania: 815 - 1615 w dni pracy dla administracji rządowej.
W sprawach dotyczących zażaleń na postanowienia wojewodów w zakresie uzgodnień zamierzeń inwestycyjnych (decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu) można uzyskać informację w każdą środę w godzinach 9.00-13.00 pod nr. tel. (022) 57-92-434 oraz -489.
Interaktywny plan okolic Ministerstwa
Telefony i adresy e-mail pracowników Ministerstwa Środowiska
Rzecznik Prasowy Ministra Środowiska
Elżbieta Strucka - tel.: (0 22) 57 92 292
e-mail: rzecznik.prasowy@mos.gov.pl
Wydział Prasowy
Michał Milewski - tel.: (0 22) 57 92 238
Anna Jadaś - tel.: (0 22) 57 92 219
Małgorzata Czeszejko-Sochacka - tel.: (0 22) 57 92 838
Anna Ostrowska - tel.: (0 22) 57 92 376
fax.: (0 22) 57 92 505
e-mail: wydzial.prasowy@mos.gov.pl
PROSIMY O POMOC I WPLATY DOBROWOLNE DLA TEGO SZLACHETNEGO CELU DLA POLSKI:
Siedziba:
Fundacja Lux Veritatis w Warszawie
ul. Ogrodowa 59A lok. 102B
00-876 Warszawa
tel. (22) 433 12 98
fax (22) 433 13 90
Fundacja Lux Veritatis w Warszawie
Oddział we Wrocławiu
ul. Wiwulskiego 7
51-629 Wrocław
tel. (71) 348 29 36
fax (71) 348 23 04
e-mail: sklep@luxveritatis.pl
Księgarnia czynna:
pon.- pt. w godz. 8:00-18:00
w sobotę w godz. 9:00-13:00
Konto bankowe:
Kredyt Bank S.A. IV o/Wrocław
79 1500 1793 1217 9003 7554 0000
Fundacja Lux Veritatis w Warszawie
Oddział w Toruniu
ul. Św. Józefa 23/35
87-100 Toruń
tel. (56) 610 82 11
tel. (56) 610 82 12
fax (56) 610 81 54
Konto bankowe:
Bank Pocztowy S.A. o/Toruń
92 1320 1120 2585
Monday, September 1, 2008
Europa już poświęciła Gruzję? Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych sprzeciwia się nałożeniu na Rosję jakichkolwiek sankcji

Nasz Dziennik, 2008-09-01
Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych sprzeciwia się nałożeniu na Rosję jakichkolwiek sankcji i opowiada się za natychmiastowym podjęciem dialogu z tym krajem. Niemieckie społeczeństwo boi się zemsty Moskwy na Europie, a tutejsze media prezentują w większości rosyjski punkt widzenia. Również Francuzi i Brytyjczycy są przeciwni wprowadzeniu jakichkolwiek obostrzeń w stosunkach z Rosją. Wszystko wskazuje na to, iż rezultaty dzisiejszego szczytu są przesądzone.
W sobotniej rozmowie telefonicznej z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem szef niemieckiej dyplomacji Frank Walter Steinmeier (SPD) stwierdził, że należy przerwać spiralę konfliktu na Kaukazie. Obydwaj ministrowie omówili także kwestię uczestnictwa przedstawicieli Unii Europejskiej w misji obserwacyjnej w strefach bezpieczeństwa wokół Osetii Południowej i Abchazji.
Steinmeier dodał w niedzielę w jednym z wywiadów, że Unia Europejska powinna być roztropna w podejmowaniu decyzji, gdyż tylko w ten sposób będzie można powrócić do rozsądku i odpowiedzialności.
Niemieckie media, ostrzegając przed eskalacją konfliktu i przed zemstą Moskwy, znacznie złagodziły swoje i tak cały czas liberalne stanowisko w stosunku do Rosji. Coraz częściej publikowane są przychylne Moskwie komentarze politologów i publicystów. W telewizji wypowiadają się prorosyjscy eksperci, a nawet sam premier Władimir Putin.
Pojawiają się kontrolowane przecieki do prasy: według nieoficjalnych informacji "Der Spiegel" Gruzja już od dawna intensywnie przygotowywała się do wojskowej operacji w Osetii Południowej. Zdaniem niemieckiego tygodnika, istnieje także możliwość, że Gruzini dopuszczali się zbrodni wojennych.
Słowa te są wręcz powtórzeniem wypowiedzi prezydenta Miedwiediewa, który w jednym z telewizyjnych wywiadów stwierdził, że wkroczenie wojsk rosyjskich na teren Osetii Płd. i Abchazji miało zapobiec ludobójstwu. W tej samej rozmowie szef Kremla dodał, że Moskwa nie będzie dążyć do konfrontacji militarnej i nie zamierza się izolować. Zdanie to podziela premier Putin, który wyraził nadzieję, że obecne działania jego kraju nie doprowadzą do ochłodzenia stosunków z innymi państwami. Stwierdził, że ma podstawy tak sądzić, gdyż jego zdaniem obecne postępowanie Rosji jest absolutnie moralne i zgodne z prawem międzynarodowym.
Jednoznacznie za Rosją
Również Brytyjczycy wyrażają niechęć wobec planów wprowadzenia sankcji na Rosję. Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown stwierdził, że NATO i Unia Europejska muszą ponownie ocenić swoje relacje z Kremlem w celu zapobieżenia dalszej "rosyjskiej agresji". W sobotę Gordon Brown odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Dmitrijem Medwiediewem. Jej tematem było zmniejszenie napięcia między Rosją a państwami Wspólnoty.
Pragnący zachować anonimowość przedstawiciel brytyjskiego rządu powiedział w rozmowie z "Sunday Telegraph", iż tego typu posunięcia trudno byłoby wprowadzić w życie bez wydania ogólnego zakazu, który zaszkodziłby nie tylko rosyjskim obywatelom, ale przede wszystkim rosnącym obrotom handlowym między Wielką Brytanią a Rosją.
Także prezydent Francji Nicolas Sarkozy nie uważa za konieczne objęcie restrykcjami rosyjskiego partnera. - Na pewno nie wybiła godzina sankcji - stwierdził, wpisując się tym samym w ugodową postawę pozostałych znaczących krajów Europy. Wszystko wskazuje na to, iż przewodnicząc dzisiejszemu posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli, prezydent Francji zadowoliłby się jedynie oświadczeniem, że układ o zawieszeniu broni będzie respektowany i że zarówno Moskwa, jak i Tbilisi muszą go w całości przestrzegać. Dla Paryża obecny czas jest "fazą zdecydowanego dialogu z Rosją".
Krytykowane przez opozycję stanowisko prezydenta Francji wydają się dzielić niektórzy francuscy komentatorzy, zdaniem których "Europa w swojej grze ma bardzo mało kart, by przeciwstawić się rosyjskiemu imperializmowi". Posiada za to silne kontakty handlowe z Rosją i nie należy się spodziewać, iż narazi je w imię jakichkolwiek ideałów.
WM, FLC
Georgia - wystąpienie Kaczyńskiego w Tbilisi - 12.08.2008.
to Georgians in Polish Service
Solidarni z Gruzją
Friday, August 22, 2008
Under-Secretary of State Witold Waszczykowski of Poland and Polonia Support
Umowa dot. tarczy antyrakietowej podpisana
min. Witold Waszczykowski (2008-08-20)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
2008.01.22
Personal info:Born: May 5, 1957Married (Dorota), father of three children: Maciej (1982), Zofia & Stanisław (1998)Education:
1980: M.A. in History from University of Lodz, Poland
1990: Peace Studies Certificate from University of Oregon, USA
1991: M.A. in International Studies from University of Oregon
1993: International Relations Certificate, from International Training Program in Security Policy and Arms Control of the Swiss Federal Military Department and the Graduate Institute of International Studies in Geneva, Switzerland
1993: Ph.D. in Diplomatic History from University of Lodz
1995: The Joint Staff Certificate of Completion: Joint Task Force organization during peace operations, Washington D.C., USA
Posts held:
1981-1987: research assistant, Department of Contemporary History, University of Lodz
1992: expert on disarmament matters, Department of the United Nations System, MFA, Warsaw
1993: expert on disarmament and peace-keeping matters, Department of European Institutions, MFA, Warsaw
1994: Counsellor, Head of NATO/WEU Division, MFA, Warsaw
1996: Deputy Director, Department of European Institutions, MFA, Warsaw
1997: Deputy Director, Security Policy Department, MFA, Warsaw
1997-99: Deputy Head of Polish Mission to NATO, Brussels
1999-02: Ambassador to the Islamic Republic of Iran
2003: Department of Strategy and Policy Planning, MFA, Warsaw
2005: Undersecretary of State, MFA, Warsaw
Experience:
Participant of numerous diplomatic and research international conferences on disarmament, arms control, security issues and Middle East problems.Author of several studies (publications) and academic lecturer on security matters
Witold Waszczykowski, (ur. 5 maja 1957 roku w Piotrkowie Trybunalskim) - polski dyplomata, były wiceminister w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Ukończył studia magisterskie na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Łódzkiego (1980), a także na na Wydziale Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Oregon (1991). Doktor nauk humanistycznych Uniwersytetu Łódzkiego (1993) Pracownik Ministerstwa Spraw Zagranicznych od 1992 roku. Od 1997 do 1999 roku pełnił funkcję zastępcy Przedstawiciela RP przy NATO w Brukseli, a w latach 1999 - 2001 ambasadora Polski w Teheranie w Iranie. Następnie pracował w Departamencie Strategii i Planowania Polityki Zagranicznej oraz był zastępcą dyrektora Departamentu Afryki i Bliskiego Wschodu.
Od 4 listopada 2005 roku podsekretarz stanu w MSZ. Po powołaniu nowego rządu 16 listopada 2007 pozostał na tym stanowisku. Dnia 11 sierpnia 2008 został odwołany ze stanowisk podsekretarza stanu w MSZ i głównego negocjatora w rozmowach dotyczących tarczy antyrakietowej z Stanami Zjednoczonymi.Alex Lech BajanRAQport Inc.2004 North Monroe StreetArlington Virginia 22207Washington DC AreaUSATEL: 703-528-0114TEL2: 703-652-0993FAX: 703-940-8300sms: 703-485-6619EMAIL: sales@raqport.comWEB SITE: http://raqport.comReplacement for the SUN COBALT RAQ LINENew Centos BlueQuartz with GUIsupply and global tech support
Poland and Polish People for Georgia Freedom

WARSAW — The bustling streets of downtown Warsaw, increasingly filled with gleaming new automobiles and lined with Western boutique stores, seem a world away from downtown Tbilisi, Georgia’s capital, where jittery residents this month faced the once inconceivable threat of Russian tanks advancing down Rustaveli Avenue in the center of the city.
Poland’s sense of security did not occur overnight. It was a result of nearly two decades of assiduous work to burrow as deeply into Western institutions as possible, leaving behind the Russian sphere and taking what leaders in this largely Roman Catholic country had long argued was its natural place in the West.
Times Topics: Missiles and Missile Defense SystemsAlso setting it apart is the lack of a sizable Russian minority, which so worries officials in Ukraine and other former Soviet republics. Of Poland’s 38.5 million people, 97 percent are ethnically Polish.
In signing the deal on Wednesday to allow American missiles to be based within its borders, Poland is being true to both its tortured past and its present as a new European power. It is allowing the missiles, but on its own terms: the deal says that the United States will also contribute a Patriot missile battery that will be operated by American troops for the time being, binding Poland and the United States in a way that increases both the risk and the cost of confrontation with a newly emboldened Russia.
Poland is not just relying on allies like the United States for its defense. The country is in the process of revamping its military, ending conscription and modernizing its professional army. Among the former Communist nations now integrated into NATO and the European Union, Poland has grown into the role of outspoken advocate for countries like Ukraine and Georgia that are still in Russia’s orbit.
“Poland will be a normal European country when it has normal, democratic, free-market countries on both sides of its border,” said Mr. Sikorski, the foreign minister, adding, “and that includes Russia, by the way.”
In many ways, this assertive country, aided by Western allies and institutions, is a model of what can be achieved with Western support, but also of exactly what Russia does not want Ukraine and Georgia becoming on its southern flank.
Public support for the missile deal was far from universal on the streets of Warsaw. Some residents said the threat was being hyped by leaders for political gain, and others maintained that any steps that might provoke Russia were a mistake.
“It’s the dumbest thing we could have done,” said Slawomir Janak, 72, a retiree. “This decision is going to have its repercussions on Poland for a long time. It might even lead to the third world war.”
But most said it was a necessary step.
“If the Western nations don’t defend such a strategic target as the pipelines in Georgia, why should they defend Poland, which is less strategic?” said Szymon Chlebowski, 22, a student from Gdansk out for a stroll down Warsaw’s grand boulevard, Krakowskie Przedmiescie. “In the perspective of five years, I see a real threat for Poland, starting in the Baltic nations, north to south first, and then Poland, with the same lack of reaction by Western nations.”
“As in the Second World War,” said Joanna Skicka, 22, who was with him. “The story will repeat itself.”
Mr. Chlebowski said he and his friends had started discussing where they would go if Poland were attacked. In a sign of Poland’s orientation to the West, they said they planned to escape to Italy or Spain.
Times Topics: Missiles and Missile Defense SystemsBut the events in the Caucasus, and threats of an attack by a Russian general after the announcement of a deal to place an American missile defense base on Polish soil, have cast a pall of doubt over this country, which, flush and confident, has taken its place in the West, specifically on the side of America, as an ally rather than as a vassal.
As the United States and Poland formally signed the missile defense agreement on Wednesday, over vociferous objections from Moscow, polls in the daily newspaper Dziennik showed public opinion swinging sharply in the last month, from opposition to the missile base to support.
“Before the Georgia invasion, I was against the installation of the missile shield in Poland,” said Julian Damentko, 26, a student out for a walk in Saski Park here earlier this week. “But now, after the events there, I feel threatened from the East, and I don’t regret the decision.”
Poland, where the Solidarity trade union hammered the first cracks into the old Soviet bloc, has been feeling its strength as a leader of the New Europe of former Soviet-sphere states. But since the Georgia crisis, this largest of post-Communist European Union members has moved to cement its relationship to action-oriented America and not just the tentative bureaucracies of Europe and NATO.
The Russian invasion reminded Poles once again how quickly and dangerously Eastern Europe can divide. Poland is struggling to show that it will not fall behind the faint old lines of the cold war, which may have seemed foggily forgotten in the West since the Berlin Wall fell but are remembered all too well here.
On newsstands, the cover of the mainstream, right-leaning weekly magazine Wprost features an illustration of Vladimir V. Putin, Russia’s prime minister, with an instantly recognizable little mustache and sweep of hair across the forehead that make the headline, “Adolf Putin,” redundant. The Polish edition of Newsweek shows the outspoken and at times impolitic Polish president, Lech Kaczynski, in the pilot’s seat of an airplane cockpit under the headline, “You have to be tough with Russia.”
Radek Sikorski, Poland’s foreign minister and the government’s point man on missile defense, said in an interview this week, “Parchments and treaties are all very well, but we have a history in Poland of fighting alone and being left to our own devices by our allies.”
It is not a cold war mindset that drives Poland, Mr. Sikorski said, but one that harks all the way back to World War II, when, despite alliances with Britain and France, Poland fought Nazi Germany alone, and lost.
It was “the defining moment for us in the 20th century,” Mr. Sikorski said. “Then we were stabbed in the back by the Soviet Union, and that determined our fate for 50 years.”
As a result, Poland’s foreign policy is stamped by mistrust not only for Russia’s ambitions but also for hollow assurances from its own allies. Georgia’s lonely fight against an overwhelming Russian military served as an object lesson — a refresher that people here said no one needed — on the limits of waiting for help from friends.
“We’re determined this time around to have alliances backed by realities, backed by capabilities,” said Mr. Sikorski, pointing out that all Poland has now in terms of NATO infrastructure is one unfinished conference center.
This kind of strategic thinking was supposed to be on the way out. It was just last December when Poles celebrated the removal of all border checkpoints with Germany and other European neighbors, a powerful symbol of the country’s full membership in the Western club.
The economy has been churning out new jobs and higher wages, allowing Poles to enjoy a standard of living that, though not up to French or German standards yet, is far beyond what everyday people could have imagined in Communist times.
In Warsaw, there remains a sense of remove, if no longer complete security.
“There is a certain climate of safety, that we are already long admitted in the Atlantic alliance, that we proved to be a good member, a good ally,” said Marek Ostrowski, the foreign editor of Polityka, a mainstream weekly news magazine. He said there was a feeling among Poles that “the summer is nice and finally people don’t feel threatened.”
Letter from Frank J. Spula, the President of the Polish American Congress regarding Russia's Threats to Poland
August 18, 2008
Dear President Bush:
As President of the Polish American Congress I am writing to offer my
support for you in the event the need arises for you to support Poland
concerning a statement made last week by a top Russian general, shortly
after he learned of the completion of the United States – Poland agreement
of last Thursday for the deployment in Poland of a missile interceptor base
as part of a defensive system designed for blocking attacks by rogue
nations.
On Friday, August 8, 2008 Deputy Chief of Staff, Russian General Anatoly
Nogovitsyn stated: “Poland, by deploying (the system) is exposing itself to
a strike – 100 percent”. This remark is abhorrent to Poles and Polish
Americans. It connotes the image of past Czarist and Soviet regimes which
promoted invasion, murder, fear, Siberian hard-labor camps, and
war-terrorism which people living in contiguous states from the Baltic to
the Danube and thence to the Black Sea and Caspian Sea fought against for
centuries. It is apparent that history has a tendency to repeat itself when
it comes to the Russian Federation of our 21st century.
Poland has always been a friend of the United States, dating its friendship
to the Revolutionary War, when courageous Polish men of principle and honor
such as Generals Thaddeus Kosciusko and Casimir Pulaski heroically defended
our emerging democracy against British imperialism.
Consequently, it is the hope and expectation of Polish Americans that the
United States will not only sustain its full political and diplomatic
influence for building a world-wide consensus for condemning Russia’s
unprincipled inordinate attack on Georgia, and equally as well for
condemning Russia’s reckless and menacing threat to attack and destroy
Poland, but also if necessary, to deploy American military forces if needed,
to protect the freedom and democracy that Poland has fought so long to
establish and retain.
On behalf of the Polish American Congress representing more than ten million
Americans of Polish descent, I want you to know that I sincerely appreciate
your efforts relating to these current developments and thank you for your
support of Poland, one of America’s most loyal and trusted allies and
friends.
Respectfully,
Frank J. Spula
President
Polish American Congress
1612 K Street, N.W. Suite 410
Washington, D.C. 20006
Tel: (202) 296-6955
Fax: (202) 835-1565
Web: www.polamcon.org
Super Server Super Micro 1U Hot Swap dual 160GB INTEL XEON DUAL CORE CPU 1GIG RAM CENTOS BLUEQUARTZ
Code: SUPERSERVER500
Weight: 37.00
Price: $1,199.00
Alex Lech Bajan
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
sms: 703-485-6619
EMAIL: sales@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com
Replacement for the SUN COBALT RAQ LINE
New Centos BlueQuartz with GUI
supply and global tech support
Monday, August 11, 2008
Wypowiedzi polityków odnośnie do wojny rosyjsko-gruzińskiej
Nasz Dziennik, 2008-08-11
Carl Bildt, minister spraw zagranicznych Szwecji: - Ofensywa rosyjska przeciwko Gruzji i w Gruzji jest agresją niezgodną z prawem międzynarodowym oraz podstawowymi zasadami bezpieczeństwa i współpracy w Europie. Pół wieku temu Hitler używał tej samej doktryny, by podkopać i zaatakować znaczące obszary Europy Środkowej. Ban Ki Mun, sekretarz generalny ONZ: - Jestem głęboko zaniepokojony narastającymi napięciami w regionie Abchazji, w tym bombardowaniami górnej części wąwozu Kodori. Witalij Czurkin, ambasador Rosji przy ONZ: - Konieczne jest, aby Gruzini przestali uciekać się do przemocy i wycofali się z Osetii Południowej. Wstrzymanie ognia nie jest rozwiązaniem, ta awantura się nie powiodła i jedyne rozstrzygnięcie to powrót do status quo ante. Rosja ze swojej strony nie wycofa swych sił. Karen Pierce, brytyjska ambasador przy ONZ: - Moskwa domagała się gwarancji, że siły gruzińskie zaprzestaną walk i wycofają się z regionu, lecz sama takich gwarancji dać nie chciała. Gruzini złożyli propozycję zawieszenia broni i to zastanawiające, że Rosjanie nie chcą na nią odpowiedzieć. James Jeffrey, zastępca doradcy Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego: - Eskalacja działań ze strony rosyjskiej może w dalszej perspektywie mieć zasadniczy wpływ na stosunki między Rosją a Stanami Zjednoczonymi. Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych Polski: - Unia Europejska jest gotowa do odegrania roli stabilizującej w tym regionie pod warunkiem, że aktorzy tego dramatu ostudzą emocje i odejdą od eskalacji konfliktu. Unia może być dobrym partnerem, bo jest wiarygodna wobec obu stron zaangażowanych w konflikt. Paweł Kowal, wiceminister spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego: - Polska nie powinna zmieniać swojej polityki i na wszystkich forach międzynarodowych winna się upominać o poszanowanie integralności terytorialnej Gruzji. Nie czas dzielić włos na czworo, nie czas pytać, czy inaczej mogła wyglądać polityka gruzińska w ostatnich latach. Dzisiaj trzeba stanąć jednoznacznie po stronie tych, na których lecą bomby. Lech Kaczyński, prezydent RP: - W Gruzji potrzebne są nowe siły pokojowe. Rosjanie bombardują Gruzję, nie używając nawet żadnych zasłon - pod swoją własną flagą. Mamy do czynienia z naruszeniem integralności kraju europejskiego, a kto wie, czy nawet nie z próbą obalenia demokratycznie wybranych władz Gruzji - kraju, który sam zalicza się do europejskich, choć dziś nie jest ani w UE, ani w NATO. Działania sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Osetii Południowej są sprzeczne z prawem międzynarodowym i są aktem agresji. Angela Merkel, kanclerz Niemiec: - Rosyjskie naloty lotnicze na gruzińskie terytorium winny być natychmiast wstrzymane. Gernot Erler, wiceminister spraw zagranicznych Niemiec: - Gruzja pogwałciła prawo międzynarodowe, ponieważ postanowiła rozwiązać problem prorosyjskiej separatystycznej Osetii Południowej za pomocą wojska. Nie należy oceniać Rosji zbyt pochopnie i zbyt ostro. Eskalacja nastąpiła w wyniku obustronnych prowokacji. Od początku było jasne, że wtargnięcie wojsk gruzińskich na teren Osetii sprowokuje Rosję do działania.
MBZAlex Lech BajanRAQport Inc.2004 North Monroe StreetArlington Virginia 22207Washington DC AreaUSATEL: 703-528-0114TEL2: 703-652-0993FAX: 703-940-8300sms: 703-485-6619EMAIL: sales@raqport.comWEB SITE: http://raqport.comReplacement for the SUN COBALT RAQ LINENew Centos BlueQuartz with GUIsupply and global tech support
wypowiedzi przedstawicieli niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych zdecydowanie dowodzą, że niemiecka dyplomacja w konflikcie rosyjsko-gruziński
Minister stanu w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych Gernot Erler (SPD) w udzielonych ostatnio wywiadach kilkakrotnie zarzucił Gruzji naruszenie prawa międzynarodowego. Jego zdaniem, Gruzja pogwałciła to prawo, ponieważ postanowiła rozwiązać problem prorosyjskiej separatystycznej Osetii Południowej za pomocą wojska. W wywiadzie dla monachijskiego "Sueddeutsche Zeitung" Erler ostrzega, aby nie oceniać Rosji zbyt pochopnie i zbyt ostro. - Eskalacja nastąpiła w wyniku obustronnych prowokacji - stwierdził wiceszef niemieckiej dyplomacji i dodał, że od początku było jasne, iż wtargnięcie wojsk gruzińskich na teren Osetii sprowokuje Rosję do działania. Wiceszef niemieckiego MSZ przyznał, że dobre stosunki rosyjsko-niemieckie, do których wyjątkowo przyczynił się poprzedni socjaldemokratyczny kanclerz Gerhard Schroeder, powinny zostać wykorzystane do tego, aby Niemcy zostały negocjatorem w konflikcie kaukaskim.
Również wypowiadając się dla radia NDR-Info Geront Erler obwiniał gruzińskiego prezydenta o to, że zamierza rozwiązywać problemy za pomocą wojska, czego nie da się zrobić. Niemiecki polityk stwierdził, że taka strategia jest zerwaniem nadzorowanego przez siły międzynarodowe zawieszenia broni z 1992 roku. Jego zdaniem, w obecnym stanie rzeczy przyjęcie Gruzji do NATO na pewno zostaje na długi czas odłożone.
Szef niemieckiej dyplomacji Walter Frank Steinmeier (SPD) rozmawiał telefonicznie zarówno z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem, jak i z gruzińskim prezydentem Micheilem Saakaszwilim, lecz efektem tych rozmów był jedynie apel o zawieszenie broni. Tygodnik "Der Spiegel" w jednym z komentarzy określił działania Waltera Steinmeiera jako naiwne.
Z kolei specjalista frakcji SPD w Bundestagu do spraw zagranicznych Gert Weisskirchen w wywiadzie dla "Deutschlandfunk" stwierdził, że prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili ofensywą na Osetię dostarczył następnych argumentów przeciwko przyjęciu tego kraju do NATO.
Kanclerz Angela Merkel (CDU) także rozmawiała telefonicznie z przedstawicielami Moskwy i Tbilisi. Zaapelowała o natychmiastowy i bezwarunkowy rozejm w konflikcie w Osetii Południowej. Wezwała przy tym wszystkie siły uczestniczące w konflikcie do powrotu na pozycje, jakie zajmowały przed wybuchem walk. Podkreśliła też konieczność zachowania terytorialnej integralności Gruzji. - Rosyjskie naloty lotnicze na gruzińskie terytorium winny być natychmiast wstrzymane - powiedziała.
Niemieckie media nie potwierdziły jednak rosyjskich informacji, jakoby Angela Merkel miała zamiar w przyszłym tygodniu przylecieć do Moskwy na rozmowy o sytuacji kaukaskiej z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem.
Waldemar Maszewski, Hamburg
Sunday, August 10, 2008
Wojna gruzińsko-rosyjska Georgia Russia War 2008 Polish Russia War 1920
prof. dr hab. Anna Raźny (2008-08-09)
Aktualności dnia
słuchajzapisz
Russia & Georgia @ War.
Polish-Bolshevik War/Polish-Soviet War part 1
PART 2
Bitwa Warszawska 1920
Rok 1920
Bitwa Warszawska
Cud nad Wisłą - OP.03
Polacy, Którzy uratowali europe
Poland Georgia Together Forever! Polish-Georgian Friendship
Tribute to Georgians in Polish Service
Katarzyna Pakosinska (tańczy gruziński taniec
Poland and Georgia fight for freedomGeorgian Officers Fighting for Polandby Gia Kandashvili
Seehttp://www.tvpolonia.com/player/index.php?path=58&mov=87367586.wmv&play=1W rogatywce i tygrysiej skórze - film dokumentalny - TV Polonia ...Losy gruzińskich oficerów, którzy w czasie II wojny światowej znaleźli się w AK. W Muzeum Powstania Warszawskiego ma powstać ich pomnik.Originally Published in Georgia Today NewspaperLast week, Georgia Today learned about a unique work that Jerzy Lubach, a renowned Polish documentary director, friend of Georgia and expert of the Caucasus had taken over. This is a documentary about Georgian officers who fought in the Polish army against the fascist and communist invaders. In the interview, Lubach disclosed a touching story of a Georgian noble diaspora having left a glorious trace in Polish history. Jerzy Lubach, along with his Georgian colleagues, discovered many interesting facts in the recently opened archives of Poland, Georgia and Russia. Since it sounds so interesting, we decided to narrate a bit about the basic story that laid the ground to the idea for the film. First of all, how did Georgian officers find themselves in Poland? Jerzy Lubach willingly answered this and other questions.Jerzy LubachWhen Georgia gained independence from the Russian Empire, Georgia and Poland launched extensive diplomatic, political and military exchanges। The Polish state envoy, Waclaw Ostrowski, was dispatched to Georgia to set up a Polish diplomatic mission in the fledgling democratic republic. Poland firmly adhered to the policy of establishing close diplomatic relations with the states of the South Caucasus, which had escaped the shadow of Russian rule. Marshal and leader of Poland, Jozef Pilsudski, attached great importance to that strategy. Soon Georgia became a pivotal state as the way to Azerbaijan was cut off because of Bolshevic upheaval there. However, all the plans of fast development of Polish-Georgian relations collapsed with intrusion of the Soviet Red Army in independent Georgia on February 1921. After two weeks of merciless fighting, the tiny Georgian corps was crushed and the Soviet flag was raised in Tbilisi. The state was annexed, and the remainder of the leading Georgian military personnel as well as the temporary government fled to Europe via Batumi and Constantinople. Poland did not recognize the annexation of Georgia and kept close relations with the Georgian political and military authorities in exile. Moreover, in autumn 1921 Marshal Pilsudski’s military attaché in Constantinople, Colonel Babicki, addressed an offer to the chief of the Georgian military headquarters, General Alexander Zakariadze, that Poland was willing to accept Georgian officers in the Polish army. Georgian officers – six generals among them – came to Poland and it was to become their second motherland. According to historical data, they quickly grasped the specifics of the Polish military, perfected their Polish and established close relations with their Polish colleagues. “Although Germany announced free passage from Poland for any foreigners, none of the Georgian officer left the country in September 1939, when the fascist army invaded Polish lands. They heroically battled against the fascist occupants as well as Stalin’s Soviet army,” stressed Jerzy Lubach. Some Georgian officers held high military positions in the Polish army. Colonel Valerian Tevzadze led the northern defense of Warsaw. He later was awarded with the Silver Cross for Military Valor. After the Red Army took over Poland, Valerian Tevzadze joined the Polish underground against the communists until his death 1987. “Many Poles knew about Tevzadze who was just a ‘tidbit’ for both Soviet and Polish KGB, but no one gave him in,” underlined the film director in his talk with Georgia Today. As we learned, the current defense minister of Georgia, David Tevzadze, is a close descendent of Valerian Tevzadze. The minister pledged support to the film crew. “There are many other figures from the ranks of Georgian officers who gained fame in the battle for Poland,” Jerzy Lubach narrated. Major Artemi Aronishidze led the 360th infantry battalion in the defense of Warsaw. “He did not retreat until the surrender of the capital to the fascists.” Aronishidze was soon captured by the Germans, and later handed over to the Soviet KGB. Overall amnesty saved him from capital punishment. The major, who was also awarded the Silver Cross, died at 58, in 1950. Giorgi Tumanishvili was born in Poland, to a family of a Georgian officer in exile. In his youth he joined the Polish army in 1939 and had time for taking part in a number of Polish military campaigns against the fascists. Having gained the rank of captain, he was twice awarded with the Silver Cross for Military Valor. Dimitri Shalikashvili gained the rank of major in Poland. After the fall of Warsaw he escaped to America where his sons managed to reach the highest military positions. John Malkhaz Shalikashvili, the eldest son, was the chief of the united military headquarters of the U.S. for years in the early 90s. The younger brother is now taking active part in the Train and Equip Program conducted by the U.S. government in Georgia. “But, such success stories are very rare. A number of Georgian officers fighting in the Polish army died in Gestapo dungeons or Soviet camps,” the film director sighed. Thus, it is obvious that Jerzy Lubach has got a lot to say about the history of the military fraternity between the two nations. Tamara Dularidze, a lecturer at a Moscow cinematography institute and friend of the Polish director is working along with him. Dularidze and Lubach have a good experience in working together on Georgian-Polish history. The film “Seeking the White Angel”, about Grigol Peradze, a Georgian priest and scientist working in Poland, having been killed by the fascists for treating Polish Jews, deserved a high honor. The documentary about Georgian officers in Poland is to be shot in Georgia, Poland, Great Britain and Russia. The Georgian film studio Grifon Film Productions, under Irakli Metreveli, expressed its willingness to work in partnership with Jerzy Lubach on the film. “I hope to invite John Malkhaz Shalikashvili to work in Warsaw as well,” Jerzy Lubach told Georgia Today. The director is going to re-scrutinize the archive of the first Georgian republic of 1918-1921, which should provide a great deal of material for the film.Georgian emigration in PolandFrom Wikipedia, the free encyclopediaJump to: navigation, searchThe documented ties between Georgia and Poland reach back to the XV century, when the Georgian (Kartlian) King Konstantin sent a diplomatic mission to the Polish King Alexander Jagellon. Later, Polish King Jan III Sobiesky tried to establish contacts with Georgia. Many Georgians participated in military campaigns led by Poland in XVII century. Bohdan Grudziecki, a Georgian, was the greatest authority on all things Persian working in the Polish king's diplomatic service, made frequent diplomatic trips to Persia, on which he obtained, among other things, guarantees upholding earlier privileges for missionaries. Already during the rule of King Jan Kazimierz was he sent on missions to Isfahan, and King Jan III Sobieski availed himself of Gurdziecki's talents in like manner (in 1668, 1671, 1676-1678, in 1682-1684, and in 1687). Gurdziecki remained at the court of the shah for several years in the capacity of special resident and representative of the Polish king; it was him who delivered to the shah Suleiman news about the victory of the Christian forces at Vienna (1683).Several Georgian politicians, intellectuals and military officers left Georgia for Poland after the Soviet armies invaded the Democratic Republic of Georgia (DRG) in February 1921, taking over the government and establishing the Georgian Soviet Socialist Republic in the same March. Although not very numerous and consisting of a few hundred members, the Georgian community of Poland was very active politically and culturally. The best remembered are, however, the Georgian military personnel who served in the Polish ranks from the early 1920s until the end of the World War II.[edit] Georgian PrometheismActive diplomatic contacts developed between the short-lived DRG and Poland was part of Józef Piłsudski’s well-known political concept known as Prometheism. Its aim was to greatly reduce the power of Tsarist Russia and subsequently, the Soviet Union, by supporting nationalist independence movements of the major non-Russian peoples that lived within the borders of Russia or the Soviet Union.Polish and Georgian officers serving in the Polish Army, 1925The Georgian Promethean groups were one of the most active within the movement. This was not overlooked by the Bolsheviks, who in 1930 organized the assassination of Noe Ramishvili, a prominent Georgian political leader and a major promoter of Prometheism.The 1932 Polish-Soviet mutual nonaggression pact precipitated the downfall of the Promethean movement though the Georgians continued their activities in various cultural and social organizations. The most important was the Committee of Georgia founded as early as 1921 by several Georgian intellectuals led by Sergo Qurulashvili. They had close contacts with the centers of Georgian political emigration across Europe, primarily in Paris. The Committee organized various meetings and social activities and provided material support for the Georgian émigrés. It also published its own publications, ProGeorgia (1922), and Propartia (1923). From 1923 to 1924, Qurulashvili also directed the journal Schlos Wschodu pertaining to the Georgian problems. The Georgians organized also the Union of Georgian Students and the Polish-Georgian Society led by Prince Pavle Tumanishvili. The activities of these organizations were limited, however, due to financial difficulties.[edit] Georgians in the Polish military serviceMajor Giorgi Mamaladze, later murdered in the 1940 Katyn massacreImmediately after the fall of the DRG, Noe Zhordania, the head of the Georgian government-in-exile, addressed the friendly nations, particularly France, Greece and Poland, to help in maintaining the professional military cadres. The government of Poland promptly responded, and from 1922 to 1924, hundreds of Georgian Junkers and officers, recommended by Zhordania’s government, were accepted in the Polish military schools. Several professional officers of the former DRG attended military training courses at the Polish army centers. Although not obligated to do so, virtually all of them were subsequently enrolled in the Polish army as contract officers. In the subsequent decade, the total number of Georgian military servicemen reached 1,000.At the outbreak of the World War II, most of the Georgian officers took part in the 1939 Defensive War, and several of them commanded their own regiments composed of Polish soldiers. The most notable officers were:Zakaria Bakradze, generał dywizji, deputy commander of Polish 15th Infantry Division.Aleksandre Chkheidze, generał brygady, deputy commander of Polish 16th Infantry Division.Ivane Kazbegi, generał brygady.Aleksandre Koniashvili, generał brygady.Kirile Kutateladze, generał brygady.Aleksandre Zakariadze, generał brygady.Viktor Lomidze, the commander of ORP Gryf.Giorgi Tumanishvili, captain of the navy, who was awarded Virtuti Militari.Valerian Tevzadze, podpułkownik, the commander of the northern sector of the Polish defences during the siege of Warsaw.Mikheil Kvaliashvili, major, the commander of a cavalry battalion within the 15th Uhlans Regiment.Several Georgian officers were captured by the Soviet forces during the 1939 campaign. General Chkheidze, Major Mamaladze, Captain Skhirtladze and Captain Rusiashvili were killed during the infamous Katyn Massacre, from 1940 to 1941. Many others spent several years in the gulag camps.St. Grigol PeradzeDuring the occupation of Poland, the Germans reorganized the Warsaw-based Committee of Georgia and placed it under their tight control. The occupation administration encouraged the Georgian soldiers in the Polish service to join the Georgian Legion of the Wehrmacht. Some of them responded to the Nazi request, but subsequently joined the Polish resistance movement. The notable Georgian Orthodox priest and Professor Grigol Peradze of Warsaw University ended his life in the Auschwitz concentration camp (1942), when he deliberately entered a gas-chamber instead of a Jewish prisoner who had a large family.John Malchase David Shalikashvili, general of the United States Army who served as Chairman of the Joint Chiefs of Staff from 1993 to 1997, was born in Warsaw, Poland where his father also served in the army.After the war, most Georgians either left for Western Europe or were deported to the Soviet camps though some of them (e.g., General V. Tevzadze) remained in the Polish anti-Communist underground for several decades.
Sunday, August 3, 2008
WAŻNIEJSZE OSIĄGNIĘCIA POLSKIEJ GEOTERMALNEJ ASOCJACJI Polish Geothermal Association
Powstawanie i działalność przed 1996 rokiem.
W dniu 15 września 1993 roku odbyło się w Zakopanem - Koscielisku zebranie założycieli PGA. Zebranie odbyło się po dwudniowym, międzynarodowym Seminarium na temat "Rola wód geotermalnych w ochronie środowiska przyrodniczego". W zebraniu uczestniczyło 26 osób, które jednogłośnie postanowiły powołać Polską Geotermalną Asocjację. Został powołany Komitet Założycielski PGA w składzie:
- prof. dr hab. inż. Julian Sokołowski mgr inż. Maria Gładysz
- mgr inż. Andrzej Gąsienica - Makowski,
- mgr inż. Antoni Parecki.
Na zebraniu określono podstawowe cele i kierunki działania Polskiej Geotermalnej Asocjacji:
- wspieranie badań i działań zmierzających do poznania i wykorzystania zasobów geotermalnych w Polsce,
- popieranie edukacji naukowej, technicznej i przyrodniczej, związanej ze sprawami geotermii i środowiska,
- gromadzenie i udostępnianie informacji o zasobach geotermalnych i badaniach związanych z geotermią
- nawiązywanie i poszerzanie współpracy międzynarodowej z organizacjami zajmującymi się problematyką rozwoju geotermii, a szczególnie z Międzynarodową Geotermalną Asocjacją.
Powołany wówczas Komitet Założycielski zgodnie z wymogami sądu, postanowił ukonstytuować Tymczasowy Zarząd Polskiej Geotermalnej Asocjacji w tym samym składzie co komitet założycielski.
W dniu 12 września przewodniczący Tymczasowego Zarządu PGA podpisał w imieniu Polskiej Geotermalnej Asocjacji porozumienie o afiliacji z Migdzynarodow Geotermalną Asocjac, które zostało zaakceptowane przez Radę Dyrektorów IGA 8-go listopada 1993 roku. W dniu afiliacji PGA liczyła 47 członków (nie posiadała jeszcze decyzji sądu o przyjęciu rejestracji)
W dniu 31 grudnia 1993 roku Polska Geotermalna Asocjacja została wpisana do rejestru stowarzyszeń w Sądzie Wojewódzkim w Krakowie, a osobowość prawną uzyskała 25 stycznia 1994 roku.
17 czerwca 1994 roku odbyło się I Walne Zebranie Członków PGA, na którym w regulaminowym głosowaniu został wybrany Zarząd Polskiej Geotermalnej Asocjacji w następującym składzie:
- przewodniczący - prof. dr hab. inż. Julian Sokołowski,
- sekretarz - Agnieszka Sadowska
- skarbnik - mgr inż. Grażyna Hołojuch,
- członek - mgr inż. Maria Gładysz,
- członek - prof. dr hab. Stanisław Ostaficzuk,
- członek - dr Wiesław Bujakowski,
- członek - mgr inż. Antoni Parecki.
oraz Komisja Rewizyjna Polskie Geotermalnej Asocjacji w składzie:
- przewodniczący - prof. Andrzej Parczewski,
- członek - dr inż. Elżbieta Pilecka,
- członek - mgr inż. Jan Lemparty.
Na zebraniu podjęto decyzję o udziale polskiej delegacji z ramienia PGA w światowym Kongresie Geotermalnym we Florencji, w maju 1995 roku oraz o zorganizowaniu przedkongresowej wycieczki na Podhalu. W tym samym dniu ( 17.06.1994) miało miejsce I Posiedzenie Zarządu Polskiej Geotermalnej Asocjacji.
W dniach 17-19 października PGA wspólnie z Radą Ekologiczną przy Prezydencie RP i Polską Akademią Nauk zorganizowała w Zakopanem seminarium nt.: "Rola wód geotermalnych w ochronie środowiska przyrodniczego Tatr, Podhala, Spisza, Orawy, Pienin i Gorców".
Przed seminarium zostały wydane następujące artykuły w oddzielnej publikacji
- Zagadnienia ekorozwoju Podhala - prof. S. Kozłowski;
- Karpaty jako "Ekozaplecze" Polski - prof. R. Ney;
- Zasady ekorozwoju Tatr, Podhala, Spisza, Orawy, Pienin i Gorców z uwzględnieniem niekonwencjonalnych nośników energii - prof. J. Sokolowski, mgr F. Bachleda-Księdzularz;
- Ekologiczne korzyści wykorzystania wód geotermalnych na Podhalu - dr W. Bujakowski, prof. J. Sokolowski, mgr inż. P. Długosz, prof. A. Długosz;
- Komercyjne wykorzystanie wód geotermalnych w różnych regionach Polski:
- Stan obecny i program wykorzystania energii geotermalnej na Podhalu - prof. J. Sokołowski, mgr inż. P. Długosz, dr W. Bujakowski;
- Wykorzystanie energii geotermalnej w Polsce na przykładzie miejskiego systemu grzewczego w Pyrzycach opartego o ciepłownię_ geotermalną_ - prof. Z. Meyer;
- Możliwości wykorzystania wód termalnych w energetyce cieplnej północno-zachodniej Polski - mgr A. Parecki;
- Komercyjne wykorzystanie wód geotermalnych w Żyrardowie - mgr M. Balcer;
- Możliwości komercyjnego wykorzystania energii geotermalnej w Polsce - inż. J. Sokołowska;
- The economic advantages of geothermal water utilization using Geotermia Podhalańska as a case - K. Sorensen, L. T. Hansen, mgr inż. P. Długosz;
- Elektrownie atomowe a ekorozwój - prof. W. Bojarski.
Powyzsza dzialalnosc zostala wysoko oceniona przez gremium uczestnicz_ce w seminarium, dowodem czego jest przyznanie nagrody Przewodniczącemu PGA prof. Julianowi Sokołowskiemu przez Przewodniczącego Ligi Ochrony Przyrody za rok 1994.
Przygotowano trzy referaty na Swiatowy Kongres Geotermalny w 1995 oraz przygotowano przewodnik dla uczestników przedkongresowej wycieczki, która miala miejsce na terenie Podhala.
W 1995 roku głównyrni akcentami działalnosci PGA były: uczestnictwo delegacji PGA w światowym Kongresie Geotermalnym we Florencji oraz zorganizowanie wycieczki na Pndhale i do Słowacji dla uczestników światowego Kongresu Geotermalnego.
W dniach 18 - 31 maja 1995 roku we Florencji odbył się światowy Kongres Geotermalny. Ze strony PGA w Kongresie uczestniczyła delegacja w składzie:
- Julian Sokołowski,
- Józefa Sokołowska,
- Stanisław Ostaficzuk,
- Andrzej Myśko,
- Wiesław Bujakowski,
- Beata Kępinska,
- Marek Balcer,
- Grażyna Hołojuch,
- Agnieszka Sadowska.
Przewodniczący PGA prof. Julian Sokołowski wygłosił na Kongresie trzy referaty:
- Bieżący raport geotermalny z Polski (opracował J. Sokołowski)
- Efekty zatłaczania wód geotermalnych w Polsce (opracował J. Sokołowski, J. Sokołowska, P. Piwiński)
- Wykorzystanie energii geotermalnej w ochronie środowiska Tatr, Pienin i Grców (Z. Krzan, J. Sokołowski)
PGA wspólnie ze Słowacką Asocjacją Geotermalną przygotowała jedną z wycieczek, które znalazły się w programie imprez światowego Kongresu Geotermalnego we Florencji. Polska część wycieczki odbyła się w dniach od 18 do 20 maja na Podhalu.Uczestniczyło w niej 12 osób - specjalistów z dziedziny geotermii z U.S.A., Japonii, Islandii, Nowej Zelandii i Słowacji. Uczestnicy wycieczki otrzymali wydany przez PGA przewodnik po regionie Podhala i południowej Polski. Głównym celem wycieczki była prezentacja aktualnego stanu i perspektyw wykorzystania energii geotermalnej na Podhalu, poza tym uczestnicy mieli okazję poznania historii i kultury regionu Podhala, Tatr i Krakowa.
Dzięki dotacji Narodowego Funduszu Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej, za co wyrażamy gorące podziękowania, przygotowano i wydano następujące publikacje:
- Referaty na Swiatowy Kongres Geotermalny we Florencji.
- Przewodnik dla uczestników wycieczki przedkongresowej na Podhalu.
- Prowincje i baseny geotermalne Polski, wersje polsko- i anglojęzyczna,
- Informator o Zakładzie Geotermalnym na Podhalu.
Innymi ważnymi działaniami PGA były w roku 1995:
- Współudział w organizacji warsztatów geotermalnych w Warszawie w dniu 27.06.1995. Tematem warsztatów była "Energia Geotermalna w krajach Europy Wschodniej".
- Zorganizowanie I kursu Polskiej Szkoły Geotermalnej w Zakopanem na temat Podstawy Geosynoptyczne rozwoju Geoenergetyki w Polsce. Przygotowano tygodniowy cykl wykładów o warunkach występowania wód geotermalnych w Polsce, sposobach ich zagospodarowania i możliwościach wykorzystania w róznych dziedzinach życia gospodarczego, a w szczególności w ochronie środowiska. W kursie wzięli udział, oprócz specjalistów geologów i geotermików, przedstawiciele władz lokalnych gmin zainteresowanych zagospodarowaniem wód geotermalnych.
- Przetłumaczenie i przygotowanie do druku tłumaczenia francuskiego opracowania albumowego pt.: "Geotermia od gejzera do grzejnika". Do opracowania tego został dopisany specjalny rozdział pt.: "Geotermia w Polsce". środki na wydanie tej pracy zapewniło Ministerstwo Ochrony środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa".
Z prof. dr hab. Ryszardem Henrykiem Kozłowskim z Politechniki Krakowskiej rozmawia Wiesława Mazur
- Import nośników energii, w tym gazu i ropy naftowej, obciąża budżet państwa kwotą 25 mld zł rocznie, tymczasem Pan twierdzi, że jesteśmy "Kuwejtem Europy" i moglibyśmy być samowystarczalni energetycznie. To brzmi jak bajka, opowiadanie science fiction.
- Siedzimy na wulkanie przebogatych zasobów energii i możemy być samowystarczalni. Wiek XIX był wiekiem węgla i pary, XX - ropy naftowej i gazu, XXI będzie wiekiem zasobów energii odnawialnej. Węgla mamy tyle, że przy rocznym wydobyciu na poziomie 100 mln ton starczyłoby go nam na 1000 lat. Szesnaście lat badań Polskiej Akademii Nauk, Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz innych jednostek, które zajmowały się poszukiwaniem ropy, gazu, energii geotermalnej świadczą, że zasoby gazu - odkryte i do udokumentowania - zabezpieczają ekspolatację na wysokim poziomie, na ponad 100 lat. Ale w ciągu najbliższych 20 lat, powszechnym nośnikiem energii będzie wodór. Można budować elektrownie opierając się na wodorze spalanym w ogniwach paliwowych, czerpiąc go z wody. Powracając do zasobów energetycznych Polski, nasza ziemia została obdarzona wyjątkowo szczodrze. W żadnym innym europejskim kraju, a może nawet w żadnym innym kraju na świecie, nie stykają się tak jak u nas cztery jednostki geostrukturalne: prekambryjska plaftforma wschodnioeuropejska, kaledonidy, waryscydy i alpidy. Podobne położenie rokuje mnogość bogactw i gazu, i ropy, i wody geotermalnej. Energii zasobów odnawialnych - myślę przede wszystkim o zasobach energii geotermalnej - posiadamy nieprzebrane bogactwo. Wynoszą 625 tys. petadżuli (PJ) na rok. Jeden petadżul jest odpowiednikiem energii zawartej w 23 tys. ton ropy naftowej. To są zasoby odnawialne stałe i znajdują się na 80 proc. powierzchni Polski. Zapotrzebowanie Polski na energię wynosi 4 tys. PJ rocznie. Geotermalnej energii odnawialnej mamy 154 razy więcej niż jej w chwili obecnej potrzebujemy. Niemcy w zasoby geotermalne są trzy razy ubożsi niż my. Wielkie zasoby geotermii posiada Ukraina, ale nie są tak, jak nasze udokumentowane. Ostatnie badania w Niemczech potwierdziły, nasze wcześniejsze prognozy i obliczenia.
- Zaraz zaraz, Panie Profesorze, mówił Pan o węglu kamiennym. Czy dobrze pamiętam, że w rozpoznanych złożach mamy go podobno ok. 40 mld ton. Wystarczyłoby nam więc węgla kamiennego przy tym rocznym wydobyciu, o którym Pan wspomniał, na 400 lat. Zasoby geologiczne węgla brunatnego wynoszą ok. 13 mld ton - przy wydobyciu ponad 60 mln ton węgla brunatnego w roku, starczy tego paliwa na ponad 200 lat.
- Podane przez Panią dane są zaniżone. Króluje i rozpowszechniane jest kłamstwo, że mamy mniejsze zasoby niż one są w rzeczywistości. Mówię, nie tylko o węglu. Taka była polityka. W czasach PRL kupionych zostało z kredytu Banku Światowego 6 zestawów amerykańskich urządzeń wiertniczych. Miały być kontynuowane poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie bogactw naturalnych, ale urządzenia stały bezużytecznie. Prawie nie korzystano z nich, schowana została dokumentacja przeprowadzonych badań. Konsekwencja? Importujemy niepotrzebnie ogromne ilości gazu rosyjskiego. Wmawia nam się, że bez tego importu nie damy sobie rady, a to nieprawda. Na Górnym Śląsku węgla kamiennego mamy ok. 43 mld ton. Prof. Julian Sokołowski, który dwa lata temu odszedł od nas do nieba i był prawdziwym guru geotermii, a ja w tym zakresie jestem jego uczniem - ocenił, że węgla w Rowie Lubelskim mamy aż 60 mld ton. Razem to 100 mld ton, tylko węgla kamiennego! Mając takie bogactwo, należy myśleć o budowie karbochemii. Węgiel jest zbyt cennym surowcem, żeby go spalać. W procesie technologicznym odgazowania węgla otrzymuje się gaz, tańszy od tego, który chcemy sprowadzać zza granicy i przetrzymywać w terminalach, które zamierzamy właśnie budować za ciężkie miliony.
- To chyba pytanie retoryczne, czy warto węgiel przetwarzać, uzyskując z niego np. benzynę syntetyczną, kiedy ropa naftowa tak drożeje? Cena za baryłkę (159 l) przekracza już 75 dolarów. Mówią, że niedługo baryłka może kosztować nawet do 100 dolarów! Rafinerie benzyny syntetycznej otrzymywanej z przeróbki węgla, budowane są w wielu krajach. My, siedząc na węglu, zastanawiamy się bez końca, czy taka rafineria mogłaby się nam opłacać...
- Chcąc pchnąć nasz kraj energicznie do przodu i go zmienić, trzeba odblokować różne kurki niemożności, wykorzystać wiedzę, badania naukowe. Wcale przy tym nie trzeba wyważać zamkniętych drzwi, myśmy już to zrobili. Pełniłem różne funkcje kierownicze w uczelni, ale już ich pełnić nie chcę, bo zajmuję się Programem dla Polski, to zajmuje cały mój wolny czas. Węgiel w Polsce musimy przetwarzać. Geotermia musi ruszyć. W Polsce 76 proc. energii pochodzi ze spalania węgla, w krajach europejskich tak było 20 lat temu i postanowili tę sytuację zmienić. Węgiel, spalając się, emituje oprócz powodującego efekt cieplarniany CO2, który można wyłapywać bardzo niebezpieczne związki rtęci powodujące epidemię raka, o tym niewiele się mówi. Wykorzystanie energii geotermalnej do produkcji ciepła i prądu staje się koniecznością. Nie tylko dlatego, że z odnawialnych źródeł do 2010 r. powinniśmy otrzymywać 7,5 proc. energii, na razie otrzymujemy oficjalnie 3 proc., a naprawdę chyba nie więcej niż 2 proc. Dodam, że wśród wszystkich zasobów energii odnawialnej - myślę o energii z biomasy, słonecznej, wiatrowej, wodnej, jaką możemy wykorzystywać - geotermalna stanowi 99,8 proc.
- Profesorskie trio: Julian Sokołowski, Jacek Zimny, Ryszard Kozłowski, autorzy obszernego opracowania "Polska XXI wieku" dzielnie walczyło przez lata, o lepszą Polskę z gospodarką, która dzięki taniej energii będzie mogła skutecznie konkurować z gospodarkami o wiele bogatszych od nas krajów, dogoni je i prześcignie...
- A dlaczego nie? Tania energia jest podstawą wzrostu konkurencyjności gospodarek.
- Słyszy się jednak, że energia geotermalna jest droga...
- Energia, o której mówimy, jest tańsza od innych. Że jest droższa, to są plotki. Tak właśnie, plotkarsko działało blokujące nas lobby. Bywało, że z ekip rządowych na skutek tych plotek dochodziły do naszej trójki głosy, że jesteśmy szamanami, teoretykami z wyimagowanymi koncepcjami. Tymczasem prof. Sokołowski zanim został pracownikiem PAN wiele lat pracował w jednostkach zajmujących się poszukiwaniem zasobów, w Warszawie, Łodzi, potem w Krakowie. Zimny, podobnie jak ja, twardo chodzi po ziemi. Jestem absolwentem Politechniki Śląskiej, zajmowałem się energetyką pracując w Instytucie Metalurgii Żelaza w Gliwicach, zakończyłem tam pracę 10 wdrożeniami i 20 patentami. Byłem tutaj, w Politechnice Krakowskiej, prodziekanem Wydziału Mechanicznego, przez dwie kadencje prorektorem uczelni. Gdzież tu szamaństwo i bujanie w obłokach? Chciałem, żeby w Krakowie powstała pierwsza eklektrociepłownia na bazie geotermii, ale napotkałem opór. Zakład produkujący energię elektryczną i cieplną z geotermii powstanie w Toruniu i pokażemy, że będzie to energia tania. W Austrii zbudowanie zakładu kosztowało 5 mln euro, u nas można taki zakład zbudować taniej.
- W Bańskiej Niżnej energia z geotermii nie jest tania...
- Nagłośnione zostały koszty związane z drugim otworem. Pierwszy nadzorował prof. Sokołowski. Zakład został uznany przez Amerykanów i Japończyków za wzorcowy. Profesor, współpracując z wójtem gminy, miejscowym księdzem proboszczem i dyrektorem szkoły, zadbał, żeby od razu uruchomiony został system kaskadowy wykorzystania geotermii. Oprócz ogrzewania domów w wiosce, zbudowano basen kąpielowy, geotermia ogrzewa szklarnie, wykorzystywana jest w suszarni drewna, do hodowli ryb - sumów afrykańskich. A był to tylko otwór poszukiwawczy. Drugi otwór w Bańskiej powinien zostać wykonany nie tam, ale w Zakopanem. Wodę geotermalną transportuje się z Bańskiej na znaczną odległość. Straty ciepła trzeba uzupełnić. Proszę sobie wyobrazić, że część pieniędzy na odwiert zużyto na nową nawierzchnię Krupówek. I poszło w świat, że to drogie.
- Centra energii geotermalnej powinny być zbudowane w każdej gminie?
- Tak. To znaczy w 2500 gmin na 2700, bo w tych 2500 gorące wody geotermalne zdatne do wykorzystania znajdują prawie wszędzie, poza okolicami Suwałk i Białegostoku ok. 3 tys. metrów pod naszymi nogami. Takie centrum to nie tylko produkcja energii elektrycznej i cieplnej, także miejsca pracy. Na Górnym Śląsku pod powierzchnią, na ok. 2700 km kw. znajdują się warstwy węgla, a pod nim warstwa dewonu o miąższości 1000 m, o innej niż węgiel strukturze. W dewonie znajdują się wody geotermalne i pary przegrzane. Wystarczy wejść w dewon, żeby wykorzystać właściwości bardzo gorącej wody i pary. Razem z prof. Zimnym opracowaliśmy technologię produkcji energii elektrycznej z wyeksploatowanych kopalń. W tym miejscu pozwolę sobie na dygresję, że likwidowanie kopalń to był błąd. Moim zdaniem kopalnie należało oddać górnikom do dyspozycji - oni wydobywaliby z nich węgiel i nie musieli ginąć w biedaszybach. Pod warstwą węgla, jak już powiedziałem, są świetne warunki geotermalne. Na poziomie chodników, do których można dowiercić się z góry, a potem wejść w dewon, w zamkniętych kopalniach, warto uruchomić turbiny - generatory produkcji energii elektrycznej. Każda kopalnia ma dokładną charakterystykę chodników, są metody satelitarne, dzięki którym wieże wiertnicze łatwo umieścić dokładnie nad chodnikami. Zgłosiłem taki projekt do Brukseli i czekam na odpowiedź, która ma nadejść jeszcze w tym miesiącu. Chcemy ten pomysł z Zimnym wypróbować w kopalni Knurów.
- Dziękuję za rozmowę.
Kronika wyprzedaży Polski (210)
Polfarma, Orbis - poszły
Konsorcjum złożone ze Spectry Management i Prokom Investments pod koniec lipca 2000 r. przejęło kontrolę nad Polpharmą ze Starogardu Gdańskiego, największą w Polsce i jedną z największych w Europie Środkowej i Wschodniej firmą produkującą leki oraz substancje do ich wytwarzania. Za pakiet 52,5 proc. akcji konsorcjum zapłaciło 231 mln zł. Nie było niespodzianki, wcześniej w Ministerstwie Skarbu Państwa przyjaźnie gwarzono z przedstawicielami tego kandydata na inwestora, a potem gazetach ukazały się informacje, że Spectra Management i Prokom Investments przejmą Polpharmę w ciągu miesiąca. Spectra objęła 42,5 proc. akcji, Prokom Investments - 10 proc. Spaliły na panewce propozycje zgłaszane przez Polską Izbę Przemysłu Farmaceutycznego, żeby wokół Polpharmy utworzyć polski holding faramaceutyczny. Za konsolidacją naszego przemysłu farmaceutyków przy udziale Polpharmy opowiadali się też posłowie Sejmowej Komisji Zdrowia, ale ich głos brzmiał słabo, w każdym razie nikt z rządu nie poparł tego pomysłu. Kondycja firmy była dobra, ale mówiono, że brakuje jej kapitału na inwestycje. Przychody ze sprzedaży w roku poprzedzającym sprzedaż wynosiły 551 mln zł, zysk po opłaceniu podatków 72 mln zł.
***
To, że Polpharma specjalizowała się również w wytwarzaniu substacji chemicznych do produkcji lekarstw, stanowiło jej dodatkowy atut. Większość producentów farmaceutyków sprowadzała te substancje z Azji, bo tam można było je kupić taniej i na razie nie było to zabronione, ale wiadomo było, że niedługo zabronione będzie. Miały wejść przepisy dotyczące surowych wymagań jakościowych przy produkcji lekarstw. Polpharma inwestowała w nowe maszyny i linie produkcyjne oraz standardy GMP (Good Manufacturing Practice = Dobra Robota Wytwarzania) zapewniające wysoką jakość, czystość użytych surowców i komponentów gotowego produktu. GMP zapewnia również pełną kontrolę nad jakością i pochodzeniem surowców. W firmie wyjaśniano, że potrzebuje na inwestycje jakieś 100 mln dolarów, w resorcie skarbu - że Polpharma, która planuje uruchomić produkcję segmentu leków OTC, czyli sprzedawanych bez recept, musi mieć znacznie więcej kapitału niż informuje i oni jej ten kapitał zapewnią - przez sprzedaż fabryki. W momencie zawarcia umowy dokonano podwyższenia kapitału spółki o 100 mln zł, żeby miała trochę środków na spłatę zobowiązań. Polpharma zaciągnęła pożyczkę na budowę nowej wytwórni leków. Konsorcjum zobowiązało się w ciągu 5 lat zainwestować w spółkę 600 mln zł, wdrożyć na wszystkich wydziałach standardy GMP, rozkwit działu badawczego, sieci handlowej, eksportu i utrzymanie na dotychczasowym poziomie zatrudnienia (ok. 3 tys. osób) przez najbliższe trzy lata. Spectra była firmą prowadząca działalność handlowo-marketingową, ale zaangażowana już była w dwa zakłady sektora farmaceutycznego: Terpol w Sieradzu i Bicom w Rzeszowie. Prokom Investments prowadził działalność inwestycyjną, uczestnicząc kapitałowo w innych spółkach, w tym w giełdowej spółce Prokom Software oraz grupie farmaceutycznej BA - Bioton.
***
Mimo roszczeń, dotyczących części działki, na których stała wytwórnia płynów infuzyjnych, Polfa Kutno postawiła na prywatyzację, za co była w Warszawie przy ul. Wspólnej (siedziba MSP) chwalona. Za kilka tygodni miała zostać podpisana umowa przedwstępna dotycząca maszyn, produktów, marek handlowych i rynku z koncernem niemieckim Frasenius (potentat produkcji płynów infuzyjnych w Europie). Sprzedaż działki i zabudowań nastąpi później - zgodzili się Niemcy. Prawie połowę produkcji Polfy Kutno, po sprzedaży, miały stanowić preparaty OTC, najszybciej rozwijający się segment rynku farmaceutycznego w Polsce, uważanego za najbardziej dochodowy. Udział w prywatyzacji Tarchomińskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa zgłosiła spółka Strem. Na tym terenie, gdzie stoi zakład, przed wojną produkowała fabryka chemiczna należąca do Strem, na działce wielkości 9,5 ha. Tarchomińska Polfa obejmowała 70 ha, cały ten grunt, także działkę należącą kiedyś do Strem, na mocy dekretu PKWN przeszedł na własność skarbu państwa, ale takiego zapisu w księgach wieczystych nie było. Rozpoczął się spór Polfy, która od przekształceń własnościowych wywijała się jak piskorz - ze Stremem. Spór łagodzono w zaciszach gabinetów ministerstwa skarbu, które stało na stanowisku, że Polfa Tarchomin przekształceniom własnościowym poddać się musi i bezwzględnie potrzebuje inwestora. Wskazywano na Polfę Rzeszów, która została sprzedana koncernowi amerykańskiemu ICN w 1997 r., jak jej dobrze. W Rzeszowie oddawano nową fabrykę, którą Amerykanie z ICN wybudowali za 40 mln dolarów.
***
- A więc rozstrzygnęła się przyszłość Orbisu - mówił smętnie Maciej Grelowski prezes zarządu spółki notowanej na giełdzie od listopada 1997 r., w której skarb państwa posiadał pakiet 41,9 proc. Francuski konkurent przejął nad Orbisem kontrolę. Akcje sprzedano o wiele taniej niż się spodziewano. - Cóż robić, w ostatnich tygodniach straciły mocno na wartości - tłumaczyła Barbara Litak - Zarębska, wiceminister skarbu. Słoń zawładnął myszą, Orbis posiadał w Polsce 55 hoteli, a Accor Group miał ich na świecie 3234. Ministerstwo skarbu 35,37 proc. akcji Orbisu sprzedało za 578 mln 600 tys. zł. Dokładnie nabywcą tego pakietu były firmy Accor, Fic Globe LLC oraz Globe Trade Center. Zgodnie z umową 20 proc. akcji miało trafić do francuskiej sieci hotelowej Accor. Zależna od Deutsche Banku firma Fic Globe LLC objęła pakiet akcji 10,37 proc., a spółka deweloperska Globe Trade Center - 5 proc. W umowie sprzedaży zostało zapisane, że marka Orbisu, który został wyprowadzony na prostą i w 1999 r. wykazał zysk netto w wysokości 92,2 mln zł, utrzymana zostanie przez najbliższych 6 lat. Nabywcy mieli zmodernizować przejęte obiekty i zainwestować w budowę hoteli niedrogich, bo drogich w Warszawie i innych miastach powstało wiele, a tanich o przyzwoitym standardzie, nie było prawie wcale. Był czas, kiedy pracownicy Orbisu śnili o leasingu firmy, ale mowy nie było, żeby dostała im się taka gratka. Zresztą skąd mieli wziąć takie pieniądze? Orbis był zbyt kosztowny. Browary Warszawskie produkujące m.in. piwa Królewskie i Złoty Król zostały sprywatyzowane, jako spółka pracownicza. Załoga krótko cieszyła się własnością, zresztą ze swojej winy - ludzie potrzebowali pieniędzy na bieżące wydatki i sprzedali swoje akcje członkom zarządu. Następnie zakład został przez nich sprzedany (98 proc. akcji) Brau Union. Austriacy zapłacili 167 mln zł. Wychodziło, że za 1 proc. rynku Brau Union zapłaciła 55 mln zł (udział Browarów Warszawskich w rynku wynosił 3 proc.). W ten sposób austriacki potentat piwny swój udział w rynku piwa w Polsce zwiększył do 8 proc. i zamierzał agresywnie zagarniać na rynek dalej.