Saturday, August 18, 2007

Czy moze Kongres Polakow w USA zaakceptowac ten postulat?


Czy moze Kongres Polakow w USA zaakceptowac ten postulat?

Postulat:

Jesli USA nie moze na dzien dzisiejszy calkowicie z niesc wiz dla Polakow
podrozujacych do USA to moze zrobit cos malego jaki dobry pokaz wdziecznosci!!

1. Zniesc jakiekolwiek oplaty dla studentow z Polski oraz osob wymiany naukowo kulturalnej. Trudno mi zrozumiec dlaczego studentka z Lublina przyjezdzajaca na 2-3 miesiace do USA jako ratowniczka na basenie w hotelu Ritz Carlton ma placic $100.00 oplaty w Ambasadzie USA w Warszawie?

2. Zniesc jakiekolwiek oplaty dla emerytow z Polski podrozujacych do USA.
Dlaczego moja matka 73 letnia, ktora chce mnie odwiedzic przed smiercia ma placic $100.00 w Ambasadzie USA w Warszawie?

to sa drobme gesty szacunku dla koalicjanta.

Ale to zobaczymy co Ameryka zrobi dla Polski?
Musimy pamietac co Polska zrobila dla Ameryki.

CC: email wyslane do:

Dr. Susanne S. Lotarski
8101 Connecticut Ave., S-607
Chevy Chase, Md. 20815

President 301-654-9359 slotarski@boo.net
Mr. Richard Wiermanski
Col. Casimir Lenard
Mr. Edward Krauze, Esq.
Ms. Janet Kogut
Vice Presidents
Mrs. Irena Mirecki
4041 Forty-First St.
McLean, VA 22101
Corresponding
Secretary and
Membership Chair 703-241-1149 irena@mirecki.us

Alex Lech Bajan
Polish American
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com

Tuesday, August 14, 2007

Polska nie pokryje kosztów bazy


Polska nie pokryje kosztów bazy
Nasz Dziennik, 2007-08-14
Polska nie będzie współfinansowała budowy elementu amerykańskiej tarczy antyrakietowej na terytorium naszego kraju - oświadczył rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Robert Szaniawski. Według resortu spraw zagranicznych, budowa bazy ma kosztować od 400 do 600 mln USD, z czego większość Amerykanie chcą zainwestować w Polsce, a wykonawcą znacznej części projektu będą najprawdopodobniej polskie firmy.

Robert Szaniawski zapewnił w rozmowie z nami, że nie było żadnych tego typu uzgodnień w rozmowach ze stroną amerykańską. Medialne doniesienia w "Newsweeku" o współfinansowaniu budowy bazy określił jako nieprawdziwe. Witold Waszczykowski, jeden z głównych negocjatorów strony polskiej w sprawie tarczy, ocenił bilans budowy i utrzymania bazy jako niesłychanie korzystny finansowo dla nas, stwierdzając, że Polska nie będzie ponosić żadnych kosztów związanych z amerykańską inwestycją. - Wielokrotnie wypowiadałem się na komisjach sejmowych, iż Polska nie będzie partycypowała w kosztach budowy bazy - stwierdził wiceminister.
- Amerykanie wielokrotnie wspominali, jakie sumy będą inwestowali, aby zbudować tę bazę, a potem co roku ją utrzymywać i w znaczącej większości pieniądze te będą wydawane na terenie Polski - ocenił Waszczykowski.
Wiceminister poinformował, że budowa bazy ma kosztować od 400 do 600 mln USD, z czego większość Amerykanie chcą zainwestować w Polsce, a wykonawcą znacznej części projektu będą najprawdopodobniej polskie firmy. Późniejsza obsługa obiektu to koszt rzędu około kilkudziesięciu milionów dolarów rocznie, w co wchodzą opłaty za media, wodę, prąd, śmieci itd., dokonywane na rzecz polskich podmiotów.
Rozmowy na temat ogólnych warunków wybudowania w Polsce amerykańskiej bazy wciąż trwają i nie doprowadziły jeszcze do żadnych konkretnych ustaleń. Polscy negocjatorzy kładą nacisk nie tylko na kwestie natury ekonomicznej, lecz również sprawy bezpieczeństwa. - Nie jestem w stanie powiedzieć, jak będzie wyglądała ta umowa. Różne są głosy ze strony Stanów Zjednoczonych - powiedział Szaniawski. Dodał, że naszym warunkiem jest wzmocnienie bezpieczeństwa Polski, co może nastąpić na kilka różnych sposobów: współpracy w ramach NATO, zapewnienia bezpieczeństwa przez kontyngent amerykański albo przez wzmocnienie polskich sił zbrojnych, i ta współpraca w ramach wzmocnienia polskich sił zbrojnych też może mieć różny charakter, dotyczyć różnych sfer uzbrojenia i systemów związanych z działaniami w warunkach bojowych, zapewnienia bezpieczeństwa. - To jest bardzo szeroki temat - oświadczył Robert Szaniawski. Zapewnił, że rozmawiamy o tarczy w kontekście politycznym, w kontekście wzmacniania bezpieczeństwa naszego kraju, w związku z tym towarzyszą temu bardzo szerokie rozmowy.
W Czechach, które wyraziły już z godę na instalację elementów tarczy antyrakietowej, pojawiła się wczoraj delegacja około 30 ekspertów amerykańskich, którzy rozpoczęli inspekcję miejsca pod przyszłą bazę radarową. Ma się ona znaleźć w Brdach niedaleko Pragi na terenie bazy wojskowej, na wzniesieniu oznaczonym numerem 718. - Trzeba było tak wybrać miejsce, aby spełniało kryteria geologiczne, logistyczne, a przede wszystkim funkcjonalności radaru. To oznacza nieograniczony widok w kierunku Azji Środkowej, a więc na południowy wschód - powiedział rzecznik czeskiego ministerstwa obrony Andrej Czirtek. W ciągu tygodnia pobytu eksperci sprawdzą warunki geologiczne i dostępność miejsca.
Instalacji elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach od dawna sprzeciwia się Rosja. Równie negatywnie ustosunkowuje się do tego bliski jej sojusznik - Białoruś. Wczoraj Siarhiej Martynau, szef resortu spraw zagranicznych, podkreślił, że lokalizacja elementów tarczy w bezpośrednim sąsiedztwie Białorusi nie jest konieczna. - Mamy nadzieję, że ci, którzy decydują o tej sprawie, kierować się będą rozsądkiem i nie podejmą działań zagrażających stabilności [regionu] - powiedział minister. Dowódca sił lotniczych i wojsk obrony powietrznej Białorusi generał Ihor Azarenok uważa, że przyczyni się to do wzrostu napięć politycznych i wojskowych, a nie do zmniejszenia zagrożenia terrorystycznego.

Anna Wiejak, ZB

Monday, July 2, 2007

Podobne kriery polityczne Busha i Putina


Podobne kriery polityczne Busha i Putina
Napisał Iwo Cyprian Pogonowski
sobota, 30 czerwiec 2007
Wladimir Putin, były dyrektor federalnego urzędu bezpieczeństwa zostal zamianowany premierem Rosji 8go sierpnia, 1999 roku, a 31go grudnia 1999 roku został on zamianowany prezydentem Rosji, przez ustępującego prezydenta Borysa Jelcyna. Putin następnie został wybrany prezydentem 26go marca, 2000 roku.
Tego samego roku objął władzę prezydenta USA George W. Bush, dzięki decyzji sądu najwyższego USA, a nie dzięki przewadze ilości głosów wyborców, którą to przewagę miał Al Gore.

Bombardowania, zniszczenie budynków i duże ofiary w ludziach odegrały wielką rolę w karierze obu prezydentów. Bombardowania kamienic w Rosji i śmierć 300 osób w Bujnaksku, Moskwie i Wołgodonsku poprzedziło wybuch Drugiej Wojny Rosji przeciwko Czeczeni, 24go września 1999 roku. W podobny sposób śmierć około 3000 osób w wierzowcach w Nowym Jorku, 11go września, 2001, poprzedziła Drugą Wojnę USA przeciwko Irakowi, w formie inwazji 1go maja 2003.

Inwazja ta była bardziej na korzyść Izraela, niż USA, według takich dygnitarzy USA, jak Philip D. Zelikow, dyrektor komisji badającej atak terrorystyczny na wierzowce w Nowym Jorku (9/11).

Wnet po akcie terroru w Nowym Jorku (9/11) prezydent Bush zamianował się naczelnym wodzem w „wojnie przeciwko terrorowi” i poważnie ograniczył prawa obywatelskie Amerykanów, oraz poddał ich rygorom ograniczeń podróży lotniczych i ostrej klontroli bagażu, jak i osobistej rewizji pasażerów. Zawartość ich butów jest regularnie sprawdzana oraz podlegają konfiskacie wody kolońskiej i innych płynów, jako niby możliwych materiałów wybuchowych.
Decyzje te miały na celu wywołanie solidarność Amerykanów z Izraelem walczącym przeciwko Arabom, według obserwatorów, którzy uzasadnienia tych szykan nazwali „matką wszystkich kłamstw.”
George Bush nie wsławił się pracami naukowymi w przeciwieństwie do Wladimira Putina, który napisał pracę dyplomową na temat strategicznego używania ropy naftowej i gazu ziemnego, co mogło być powodem do promowania go na prezydenta spośród innych członków rosyjskiego aparatu terroru.
W 2004 roku Putin był współautorem książki o klasycznym dżudo pod tytułem: „Dżudo, Historia, Teoria i Praktyka.” W książce tej Putin opisuje jak „z minimum wysiłku i maksimum efektu” można rzucić przeciwnika na ziemię za pomocą „niby ustępowania mu w rzeczywistości w celu pokonania go.”
Druga Wojna w Czeczenii skończyła się brutalną pacyfikacją tego kraju przez Rosjan, w przeciweństwie do Drugiej Wojny USA przeciwko Irakowi, która nadal trwa i pochłonęła około 700,000 zabitych Irakijczyków i ponad 3000 zabitych Amerykanów oraz pozbawiła dachu nad głową milionów ludzi w Iraku i spowodowała ucieczkę blisko dwo milionów za granice ich niszczonego kraju bardzo bogatego w zasoby energetyczne. W skutkach tych dwu wojen zarysowały się poważne różnice w na początku podobnej karierze prezydentów Putina i Bush’a.
Po terrotrystycznym ataku 9/11, w 2001 roku Rosja pomogła USA pobić Talibanów w Afganistanie w wyprawie w celu schwytania Osamy Bin Ladena. Natomiast stosunki Rosji i USA pogorszyły się gdy w grudniu 2001 prezydent Bush ogłosił wystąpienie USA z traktatu rozbrojeniowego przeciwko pociskom międzykontynentalnym, który to traktat podpisał Nixon z Brezniewem w 1972 roku. Krok ten rozpętał nowy wyścig zbrojeń i przyczynił się do nieoczekiwanego zbliżenia się Chin i Rosji.
Celem neokonserwatywnego rządu Bush’a było zdobycie przewagi nad Rosją niby za pomocą nowego systemu obrony przeciwrakietowej, a w rzeczywistości z powodu postępu w technologji i wobec przekonania neokonserwatystów, że USA jest potęgą dominującą finansowo i technicznie na świecie i dlatego powinna móc sprywatyzować zasoby energetyczne Rosji.
Wielu uważa, że zbliża się koniec pół wieku trwającej wównowagi terroru między USA i Rosją. Równowaga ta była oparta na tak zawnym „grawantowanym obopólnym zniszczeniu” USA i Rosji, na wypadek gdyby jedno z tych państw zaatakowało drugie.
Putin zaskoczył niedawno Bush’a propozycją wspólnego używania stacji radaru w Azerbajdżanie, poneważ Bush twierdził, że wyrzutnie rakiet w Polsce i radar w Czechach mają zabezpieczać USA przed rakietami Iranu. Naturalnie Rosja reaguje dziś tak samo jak kiedś reagowało USA na sowieckie rakiety na Kubie. Polska zgoda na wyrzunie amerykańskike powoduje bojkot handlowy na towary polskie eksportowane do Rosji. Straty poniesione przez Polskę nie są kompensowane przez USA.
Putin ma być z wizytą u Bush’ów w Kennenbunkport, Main, w niedzielę pierwszego lipca, 2007, co powoduje rozgoryczenie sjonistów, wściekłych że ich kontrola rządu Bush’a i polityki Waszyngtonu, nie daje im jak dotąd możliwości zdominowania również Moskwy i reszty świata. Atak na Irak, dokonany dla dobra Izraela, osłabił USA i dał Rosji szanse sprzedawać paliwo po wysokich cenach.
Siłą Moskwy jest tworzenie gigantycznego „energo-stanu” państw powiązanych umowami dostaw paliwa. Natomiast równoważenie potęgi wojskowej USA za pomocą strategii asymetrycznej jest zupełnie prawdopodobne. Przy użyciu takiej strategii słabsi finansowo i militarnie Rosjanie, razem z Chińczykami, mogą jeżeli nie pokonać, to przynajmniej doprowadzić do nierozegranej, w wielkiej grze o zdominowanie świata, przeciwko amerykańskiemu kolosowi, kontrolowanemu dziś przez lobby Izraela.

Baryłka standartowa kosztowała dziewięć dolarów gdy Putin doszedł do władzy, a dziś kosztuje około siedemdziesięciu dolarów. Popularność Bush’a w USA jest poniżej 30% podczas gdy popularność Putuina w Rosji jest powyżej 70%. Sondaże popularności i wzrost ceny paliwa skończyły dopobieństwo w karierze obydwu prezydentów. www.pogonowski.com

Poland has supported the United States in Iraq in 2003 got very little in return






Peter Spiegel and Kim Murphy in Washington
July 3, 2007

THE Russian President, Vladimir Putin, became the first foreign leader to be a guest of the US President, George Bush, at his family's summer home on the coast of Maine on Sunday, enjoying a speedboat ride and lobster dinner before talks that were designed to smooth a relationship that has hit rough times.

Relations between the two countries reached a high point after the attacks of September 11, 2001, when Mr Putin became the first foreign leader to express condolences. Since then, disagreements, most critically over US plans to install missile-defence facilities in Eastern Europe, have damaged relations to the point where Mr Putin recently compared the US to Nazi Germany.

But even as the Bush Administration courts Mr Putin to gain approval for the missile system, support is thin and fading in Washington, Prague and Warsaw, the three capitals where legislatures must approve the system.

The growing opposition reflects what politicians and analysts view as the Administration's mishandling of the issue, and Mr Bush's declining influence on Capitol Hill and among once-staunch allies in what his Administration has called "new Europe".

"The US clearly mismanaged this roll-out," said Bruce Jackson, a former Pentagon official who has worked closely with the new democracies of Eastern Europe.

In Washington, the House of Representatives has approved legislation that strips funding for the tracking radar in the Czech Republic, and for silos for 10 interceptor missiles in Poland, meant to defend against any Iranian missile attack. The Congress is concerned that allies have not been properly consulted and that the Pentagon has yet to prove the system actually works.

Poland and the Czech Republic publicly back the proposal but their governments hold shaky parliamentary majorities and are facing growing opposition.

Senior Bush Administration officials insist there is still time to regain momentum. But time is not on their side. Officials at the Pentagon's Missile Defence Agency said they would need to break ground within the next year to ensure the system was ready by 2013. Iran might be capable of deploying long-range missiles by 2015, based on US intelligence estimates. More importantly, Mr Bush has just over 18 months left in office.

Russia regards the missile system as a potentially hostile move. But the most heated debate is in Poland, where many believe Warsaw has done favours for the US, including sending troops to Iraq, without reciprocation.

"There is this general idea that Poland has supported the United States in Iraq in 2003 and we got very little in return - or we got nothing in return - and we should not repeat the same mistakes we made then," said Piotr Maciej Kaczynski, an analyst at the Institute for Public Affairs in Warsaw.

One powerful opponent, the former Polish defence minister Radoslaw Sikorski, has argued that the system could endanger Poland because Russia has threatened to aim missiles at it if the US base is allowed. "This will be the first pro-American decision that I believe the Polish public will simply not take," Mr Sikorski said.